<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Historia fotografii</title>
	<atom:link href="http://www.efotoart.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.efotoart.pl</link>
	<description>Historia fotografii</description>
	<lastBuildDate>Sat, 07 Jan 2012 14:45:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Z wizytą w jaskini lwa</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/86</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/86#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:21:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[FOTOTAPETA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=86</guid>
		<description><![CDATA[A kiedy dzieci pójdą spać &#8211; oczywiście pod czujnym okiem trójwymiarowego Psa Pluto, obserwującego spokojne drzemanie maluchów z połaci fototapety 3d – wypadałoby zajrzeć do najprawdziwszej w świecie jaskini lwa!  O tym, co naukowcy twierdzą o pożyciu prehistorycznych jaskiniowców – można by napisać&#8230; bardzo niewiele. Bo samo pożycie nie było ponoć zbyt „skomplikowane”. Co nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A kiedy dzieci pójdą spać &#8211; oczywiście pod czujnym okiem trójwymiarowego Psa Pluto, obserwującego spokojne drzemanie maluchów z połaci <strong><a title="fototapety 3D" href="http://demur.pl/fototapety/-3d">fototapety 3d</a></strong> – wypadałoby zajrzeć do najprawdziwszej w świecie jaskini lwa!  O tym, co naukowcy twierdzą o pożyciu prehistorycznych jaskiniowców – można by napisać&#8230; bardzo niewiele. Bo samo pożycie nie było ponoć zbyt „skomplikowane”. Co nie znaczy wcale, ze szeroko rozumianej dzikości – nie można przenieść do współczesnej sypialni!</p>
<p><span id="more-86"></span></p>
<p>Według designerskich stereotypów – sypialnia powinna być przestrzenna, oszczędnie umeblowana, bardzo higieniczna, jasna&#8230; wręcz – ascetyczna! Jeśli tak wyglądają sypialnie owych stereotypowych designerów to znaczy, że zatrzymali się na pewnym etapie ewolucji i w ich prywatnych, sypialnianych przestrzeniach – dzieje się tyle, ile działo w pożyciu jaskiniowców. Jednym słowem – niewiele!</p>
<p>Ci, dla których prywatna sypialnia nie jest jedynie miejscem spoczynku, ale najprawdziwszą w świecie jaskinią lwa – powinni zainwestować w <strong>fototapety do sypialni</strong>! Ale nie pierwsze z brzegu, tylko dzikie, kultowe, bardzo gorące i wyzwalające pierwotne instynkty. Ot, choćby <strong><a title="fototapety do sypialni" href="http://demur.pl/fototapety/do-sypialni">fototapety do sypialni</a></strong> ze zwierzęcymi nadrukami, które przypominają charakterystyczne odzienia naszych prehistorycznych protoplastów. Owszem, wszelkiej maści tygrysie cętki, gepardzie plamy czy paski inspirowane „szatą graficzną” zebry, uznawane są powszechnie za kicz. Ale kicz to przecież sztuka szczęścia – także sypialnianego. A poza tym – co kogo obchodzi, co kto ma w sypialni?</p>
<p>Kolejną, doskonałą propozycją <strong>tapety do sypialni</strong> jest inspirowane ewolucją sztuki fotografii  zdjęcie jednego z mistrzów obiektywu. Doskonale w sypialnianych warunkach sprawdzają się kontrowersyjne, obrazoburcze, przełomowe i łamiące konwenanse akty i portrety <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/">Helmuta Newtona</a></strong>, przedstawiające posągowe modelki w dwuznacznych pozach. Nie jest to bynajmniej tania pornografia, ale kawał historii i sztuka przez „S” tak duże, jak to tylko możliwe.</p>
<p>Niezależnie od tego, w jakim stylu urządzona jest sypialnia – warto zainwestować w ładną, relaksującą i pobudzającą (to, co w sypialni pobudzić trzeba) fototapetę. Sypialniane <strong>fototapety</strong> to ostatni krzyk mody. Krzyk pierwotny, bo garściami czerpiący z historii fotografii. Nie tylko tej współczesnej, utożsamianej z cyfrówkami, sesjami mody i artystycznymi portretami. Chodzi raczej o „fotografię” prehistoryczną i takie też „<strong>fototapety</strong>”, czyli malunki, które ozdabiały ściany prehistorycznych jaskiń, wyrażając pragnienia, marzenia i charakter ówczesnych mieszkańców grot.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/86/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zabawa w łapki: wersja współczesna</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/84</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/84#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:20:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[FOTOTAPETA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=84</guid>
		<description><![CDATA[Odbicia dłoni, które ozdabiają prehistoryczne jaskinie – to jedne z najstarszych zabytków cywilizacyjnych. Odbijanie dłoń na ścianach&#8230; mieszkań i domów – to z kolei jedna z ulubionych rozrywek współczesnych dzieci. I – oczywiście – bolączka ich rodziców i opiekunów, którzy z detergentem i gąbką w dłoni czyhają na nowe objawy malarskich talentów. A co, jeśli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odbicia dłoni, które ozdabiają prehistoryczne jaskinie – to jedne z najstarszych zabytków cywilizacyjnych. Odbijanie dłoń na ścianach&#8230; mieszkań i domów – to z kolei jedna z ulubionych rozrywek współczesnych dzieci. I – oczywiście – bolączka ich rodziców i opiekunów, którzy z detergentem i gąbką w dłoni czyhają na nowe objawy malarskich talentów.</p>
<p><span id="more-84"></span></p>
<p>A co, jeśli to męczące, niehigieniczne, dziecięce odbijanie na ścianach pomieszczeń rąk umoczonych w kolorowej farbie to nie jest wyraz ani artyzmu, ani pobudzonej ekspresji, a objaw&#8230; znudzenia?</p>
<p>W kwestii dekorowania i ogólnego aranżu dziecięcych sypialni, przodują dwie teorie. Jedna to „super-hiper-modny” design, zgodny (oczywiście!) z gustem jedynie rodziców. Efekty są porażająco dorosłe, okraszone zdjęciami i obrazami dojrzałych twórców – Moneta, Picassa, <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/">Helmuta Newtona</a></strong>&#8230; i kompletnie nie w typie dziecięcych preferencji. Ale przynajmniej rodzicom się podoba&#8230; Drugi model obejścia kwestii dekoracji pokoików maluchów, to standardowe nicnierobienie. Bo&#8230; po co? Dzieci rosną jak na drożdżach i jak na drożdżach właśnie – wyrastają z nieletnich dekoracji, mebli, akcesoriów. Owszem, rosną. Ale nie oznacza to przecież, że nie zasługują na trochę „pokojowej” prywatności w guście dostosowanym do ich zainteresowań, pasji i &#8211; co najważniejsze – wieku.</p>
<p>Prehistoryczni przodkowie być może ozdabiali ściany jaskiń kolorowymi odciskami przez wzgląd, na swoje potomstwo, kto wie? No dobra, to cienka i do tego naciągana hipoteza, ale całkiem przyzwoite wyjście przez ewolucyjną drogę fotografii, aż do współczesnej <strong><a title="fototapety" href="http://demur.pl/fototapety">fototapety</a></strong>. Oczywiście – fototapety dla dzieci.</p>
<p><strong>Nowoczesne tapety</strong> odpowiednie na ścianę pokoju dziecięcego &#8211; to przede wszystkim multum kolorów i form, które na pewno spodobają się maluchom. Zwłaszcza, ze w bogatych katalogach firm oferujących <strong>fototapety</strong> znajduje się cała gromada oklein z radosnymi i bardzo lubianymi przez najmłodszych postaciami z popularnych bajek,</p>
<p>Inwestycja w <strong>fototapety</strong> do pokoju dziecięcego to tak naprawdę jedyny wydatek z zakresu wystroju małego królestwa. <strong><a title="fototapety dla dzieci" href="http://demur.pl/fototapety/do-pokoju-dziecka">Fototapety dla dzieci</a></strong> są kolorowe, żywe, skupiające wzrok i tak absorbujące, że otoczenie ich dodatkowymi dekoracjami wydaje się całkowicie zbędne. Dodatkowo – <strong>fototapety dla dzieci</strong> do doskonały sposób na ograniczenie artystycznych zapędów maluchów. Bo czy jakiekolwiek dziecko, z premedytacją i mordem w oczach – byłoby w stanie oszpecić pięknego Kaczora Donalda albo Psa Pluto odciskami barwionych farbą łapek? Zwłaszcza, że ów Kaczor Donald czy Pies Pluto obserwuje dziecko bacznie, przewidując każdy  jego ruch i spoglądając czujnie z nowoczesnej  <strong>fototapety 3d</strong><strong>.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/84/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przy domowym palenisku</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/81</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/81#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:19:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[FOTOTAPETA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[Przechodząc przez wejście do współczesnej jaskini – wypadałoby zajrzeć do kuchni. Choćby po to, żeby sprawdzić – co plemienna kucharka lub kucharz przygotowuje nad paleniskiem. Fototapety do kuchni i jadalni to chyba najlepszy pomysł na to, jak szybko, ekonomicznie i bezboleśnie pozbyć się opatrzonych już płytek i jednym ruchem – radykalnie zmienić wystrój wnętrza. Bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przechodząc przez wejście do współczesnej jaskini – wypadałoby zajrzeć do kuchni. Choćby po to, żeby sprawdzić – co plemienna kucharka lub kucharz przygotowuje nad paleniskiem.</p>
<p><strong><a title="fototapety do kuchni" href="http://demur.pl/fototapety/do-kuchni">Fototapety do kuchni</a></strong> i jadalni to chyba najlepszy pomysł na to, jak szybko, ekonomicznie i bezboleśnie pozbyć się opatrzonych już płytek i jednym ruchem – radykalnie zmienić wystrój wnętrza. Bo skoro dom, to jaskinia – to nie może być w nim miejsca na pozostałości designu epoki słusznie minionej!</p>
<p><span id="more-81"></span></p>
<p>Przez wiele dekad – rodzimi kreatorzy trendów skupiali się na użyteczności kuchni, która miała być przede wszystkim miejscem przyrządzania i spożywania posiłków. Praktyka pokazuje, że owszem – kuchnia jest i od gotowania, i od jedzenia, ale i od spotkań – czy to rodzinnych, czy też towarzyskich. Bo skoro palenisko było sercem plemienia, ze współczesną kuchnią nie może być inaczej! Dlatego warto jest zadbać o przyjazny klimat tego pomieszczenia. Chociażby – inspirując się wystrojem ścian prehistorycznej jaskini, z której grzechem byłoby nie ściągnąć pomysłu na&#8230; <strong>fototapety</strong>!</p>
<p>Malunki na ścianach prehistorycznych grot bardzo często przedstawiały rośliny i zwierzęta. Wypisz – wymaluj! Motywy idealnie nadające się na <strong>fototapety do kuchni</strong>! <strong><a title="tapety ścienne nowoczesne" href="http://demur.pl/fototapety">Nowoczesne tapety ścienne</a></strong> to ekonomia, uroda i wygoda. Ich zamówienie – dzięki chociażby istnieniu wygodnych sklepów internetowych – jest dziecinnie proste, naklejenie na ścianę wymaga jedynie podstawowych przygotowań i zabiegów  (głównie wyrównanie powierzchni, oczyszczenie i osuszenie), a efekt końcowy nie tylko zostawia daleko w tyle opatrzoną, szarą glazurę, ale i malowidła w jaskini Lascaux! W odróżnieniu od tych ostatni – <strong>fototapety do kuchni</strong> nie ulegają korozji i nie podlegają ochronie, jaka należna jest bezcennym zabytkom. Po prostu – <strong>fototapety do kuchn</strong><strong>i</strong> (dzięki odpowiednim laminatom) są bardzo trwałe i oporne na zmywanie czy ścieranie, a ich żywotność jest o wiele dłuższa, niż żywotność wspomnianych płytek ceramicznych czy – jeszcze gorszych – lamperii.</p>
<p>To, że w jaskini Lascaux pojawiły się takie, a nie inne malowidła – było wynikiem chęci przedstawienia świata otaczającego naszych pierwotnych praprzodków i oznaczenia terenu, który wywalczony został przez konkretne plemię. O ile <strong>tapety w kuchni</strong> nie muszą być symboliczną interpretacją świata rzeczywistego (równie dobrze &#8211; znajdować się mogą na nich <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/">portrety</a></strong> czy pejzaże), to podział mieszkania czy domu na strefy robocze  &#8211; wydaje się być trafiony. Pod warunkiem oczywiście, że takie rozgraniczenie nie odbyło się na zasadzie bratobójczych, plemiennych walk&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/81/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Współczesna jaskinia</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/78</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/78#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:16:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[FOTOTAPETA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=78</guid>
		<description><![CDATA[Skoro malowidła w prehistorycznych jaskiniach to jeden z największych, najbardziej znanych i najwięcej znaczących zabytków cywilizacyjnych, to&#8230; dlaczego nie można by kontynuować tej światłej tradycji we własnym domu, mieszkaniu czy nawet biurze? Oczywiście nie za pomocą prymitywnych rurek i barwników, ale przy użyciu powszechnie dostępnych, użytecznych konsekwencji rozwoju fotografii. Fototapety – bo o nich mowa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skoro malowidła w prehistorycznych jaskiniach to jeden z największych, najbardziej znanych i najwięcej znaczących zabytków cywilizacyjnych, to&#8230; dlaczego nie można by kontynuować tej światłej tradycji we własnym domu, mieszkaniu czy nawet biurze? Oczywiście nie za pomocą prymitywnych rurek i barwników, ale przy użyciu powszechnie dostępnych, użytecznych konsekwencji rozwoju fotografii.</p>
<p><span id="more-78"></span></p>
<p><strong>Fototapety</strong> – bo o nich mowa – to pomysł który nie dość, że rozjaśni i uatrakcyjni każde wnętrze, to jeszcze może podziałać zbawiennie na jego proporcje. I to bez konieczności kucia czy przesuwania ścian! Bo przecież tak, jak w camera obscura „dziurka miała znaczenie”, tak w przypadku dekoracji salonów – czyli współczesnych jaskiń – największe znaczenie ma to, co jest na ścianach. Choćby tych dziurawych, nierównych, pofalowanych i straszących obsypującym się tynkiem.</p>
<p><strong><a title="fototapety do salony" href="http://demur.pl/fototapety/do-salonu">Fototapety do salonu</a></strong> to przede wszystkim multum propozycji, będących w stanie zadowolić nawet największego antagonistę wszelkiej maści oklein ściennych. Wśród popularnych nadruków &#8211; znaleźć można klasyczne (żeby nie powiedzieć – prehistoryczne) symbole, znaki i szlaczki, budzące jednoznaczne konotacje i pasujące do zachowawczych, poprawnych wnętrz. Wśród tych bardziej nowoczesnych – zwłaszcza w przypadku <strong>fototapety 3d</strong> – dominują „ruchome” panoramy, przedstawiające zapierające dech w piersiach ujęcia znanych aglomeracji – Paryża, Nowego Jorku, Londynu czy Moskwy. Dla osób o artystycznych zapędach – propozycją doskonałą są <strong>fototapety ze zdjęcia</strong>. Ale&#8230;  nie byle jakiego, bo będącego powiększoną wersją słynnych fotografii takich mistrzów obiektywu, jak skandalizujący <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/?q=1">Helmut Newton</a></strong> czy rodzimy Marek Karewicz. Wzorów, kolorów, form i motywów jest tak wiele, jak wielka jest wyobraźnia osób, zainteresowanych umieszczeniem na ścianach swoich jaskiń (jaskiń, salonów&#8230; na jedno wychodzi!) nowoczesnych oklein.</p>
<p>Bo nowoczesne (!!!) <strong>foto tapety</strong> to nie tylko byle jakie płaty z byle jakim nadrukiem, które obłapiały ściany PRL-owskich molochów z wielkomiejskiej płyty. <strong>Nowoczesne fototapety</strong> to dobitny dowód na to, że malowanie światłem jest możliwe i to na wielu płaszczyznach. Współczesna okleina, to <strong><a href="http://demur.pl/">fototapety na wymiar</a></strong>, które można dociąć do dowolnego kształtu czy rozmiaru i dowolnie wkomponować w – teoretycznie – nieustawne wnęki, uzyskując tym samym głębie, która sprawia, ze salon staje się optycznie większy.</p>
<p>Salon, współczesna jaskinia domowa – to przecież najlepsza wizytówka mieszkańców sioła. Warto zadbać o to, by nie miała ona charakteru ocierającego się brak gustu, tylko wyrażała prawdziwy charakter domowników: była nowoczesna, przyjazna, ciepła i zapraszająca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/78/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotografia kołem się toczy</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/76</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/76#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:14:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[WSPÓŁCZESNA FOTOGRAFIA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=76</guid>
		<description><![CDATA[Od próby komunikacji, jaką były prehistoryczne fototapety, przez możliwość dokładnego i rzeczywistego utrwalania i powielania obrazu świata, unowocześnienie fotografii i wprowadzenie jej pod strzechy, aż do&#8230; fotocyborga! Historia robienia zdjęć jest zaskakująca, nieprzewidywalna, trochę szalona. Ale nic dziwnego, przecież sztuka rysowania światłem to domena szaleńców. Uzdolnionych, kreatywnych, niezwykłych i wrażliwych, ale&#8230; przede wszystkim szaleńców, którzy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od próby komunikacji, jaką były prehistoryczne <strong><a title="fototapety" href="http://demur.pl/fototapety">fototapety</a></strong>, przez możliwość dokładnego i rzeczywistego utrwalania i powielania obrazu świata, unowocześnienie fotografii i wprowadzenie jej pod strzechy, aż do&#8230; fotocyborga! Historia robienia zdjęć jest zaskakująca, nieprzewidywalna, trochę szalona. Ale nic dziwnego, przecież sztuka rysowania światłem to domena szaleńców. Uzdolnionych, kreatywnych, niezwykłych i wrażliwych, ale&#8230; przede wszystkim szaleńców, którzy postanowili wyprzedzić historię jak Daguerre, ominąć konwenanse, jak chociażby skandalizujący fotograf – <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/?q=3-2">Helmut Newton</a></strong>, czy wyprzedzić – jak Fotocyborg – czas.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-76"></span></p>
<p>A wszystko zaczęło się od próby nawiązania komunikacji, prehistorycznego ostrzeżenia, przekazania informacji. Potem – był starogrecki przypadek, zbieg okoliczności, kiedy to kilka czynników spotkało się w jednym czasie i (przypadkowo) natknęło na jedną z najważniejszych postaci filozofii – Arystotelesa.</p>
<p>Być może, to ten filozoficzny aspekt – tajemniczy, magiczny, nieznany – zachwycił Leonardo da Vinci, który zaczął prace nad niezwykłym wynalazkiem – pudełkiem z dziurką, które potrafiło zakrzywiać i (na swój prymitywny sposób) ujarzmiać światło. Potem był wyścig fotograficznych zbrojeń i przełom Daguerre&#8217;a. Świat pokochał pstrykanie, a raczej – jego efekty. Bo do tego, żeby każdy John czy Kowalski mógł sam robić zdjęcia i łapać przy ich pomoce ważne twarze czy kluczowe emocje, potrzebny był mistrz reklamy, twórca „takiej tam” marki aparatów, która stała się synonimem fotografii w ogóle.</p>
<p>Upowszechnienie fotografii sprawiło, że mistrzem obiektywu może być każdy. Każdy też – może się realizować w swojej pasji, kultywując marzenie starożytnych o łapaniu duszy, czasu, emocji, aż – finalnie – ujarzmianiu światła. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Niezależnie od jakości efektów – najważniejsze jest to, że fotografia wraca pod strzechy. Nie! Nie wchodzi, ale wraca. Bo przecież kilkanaście tysięcy lat temu, na ścianach jaskiń całego świata, pojawiały się w tym samym czasie, bardzo podobne malunki – swoiste, prehistoryczne <strong>fototapety</strong> pełniące funkcję podstawowej komunikacji, oznaczenia terenu, a może – ozdoby urozmaicającej szarość skał. Ta sama chęć oznaczenia terenu, poinformowania o jego charakterze i przynależności, i – rzecz jasna – urozmaicenia widoczna jest na współczesnych ścianach, współczesnych salonów, pokojów dziecięcych, kuchni i sypialni, które szczodrze oklejają <strong><a href="http://demur.pl/">nowoczesne fototapety</a></strong>. „Prawie” takie same, jak <strong>tapety</strong> w prehistorycznych jaskiniach. Tyle tylko, że coraz bardziej w 3d.</p>
<p>O tym, jak rozwinie się fotografia – mówić mogą jedynie futuryści. Ale biorąc pod uwagę fakt, że cyklicznie trafia pod strzechy – czy to jaskiń, czy to domów – spodziewać się można, że znowu będzie ozdabiać jakieś ściany. Ot, choćby te na Facebooku, nazywane z angielskiego „Wallami”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/76/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotocyborg, czy cyberfoto?</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/74</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/74#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:13:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[WSPÓŁCZESNA FOTOGRAFIA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=74</guid>
		<description><![CDATA[Zastąpienie w aparacie fotograficznym światłoczułej kliszy elektroniczną matrycą otworzyła zupełnie nowe drogi dla rozwoju fotografii. Systematyczny wzrost mocy obliczeniowej komputerów, miniaturyzacja urządzeń, powszechny dostęp do globalnej sieci internetowej… To wszystko sprawia, że fotografia z dnia na dzień coraz bardziej przestaje przypominać wynalazki Daguerre’a i Talbota. Jednym z najciekawszych kierunków nowych zastosowań współczesnej technologii fotograficznej – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastąpienie w aparacie fotograficznym światłoczułej kliszy elektroniczną matrycą otworzyła zupełnie nowe drogi dla rozwoju fotografii. Systematyczny wzrost mocy obliczeniowej komputerów, miniaturyzacja urządzeń, powszechny dostęp do globalnej sieci internetowej… To wszystko sprawia, że fotografia z dnia na dzień coraz bardziej przestaje przypominać wynalazki Daguerre’a i Talbota.</p>
<p><span id="more-74"></span></p>
<p>Jednym z najciekawszych kierunków nowych zastosowań współczesnej technologii fotograficznej – jest szeroko pojęta medycyna. Doskonałej jakości obiektywy jeszcze w pierwszej połowie XX wieku pozwoliły prowadzić badania mikroskopowe organizmów na niespotykaną dotąd skalę. Dzisiejsze połączenie optyki z elektroniką i informatyką sprawia, że chirurg nawet nie musi znajdować się w tej samej sali, co jego pacjent. Jesteśmy świadkami niewyobrażalnych zmian cywilizacyjnych, przy których skandalizujące sesje <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/?q=3-7">Helmuta Newtona</a></strong> to pikuś. A to przecież dopiero początek. To co nas czeka – jest w równym stopniu  fascynujące i przerażające.</p>
<p>Rob Spence stracił prawe oko mając zaledwie 13 lat. Stało się to, gdy razem z ojcem odwiedził swojego dziadka w Irlandii. Niewinna zabawa w strzelanie skończyła się tragicznie. Stosowane wówczas protezy gałek ocznych nie pełniły w zasadzie żadnych funkcji oprócz typowo estetycznych. Dziś Spence podczas rozmowy spogląda prosto w oczy interlokutora. Tyle tylko, że w jego prawym oczodole mruga czerwone światełko…</p>
<p>Prace nad skonstruowaniem bionicznego oka trwają od wielu lat. Naukowcom niemal się to udało. Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie osiągnięcia z dziedziny fotografii. Jednak Spence przekroczył barierę o której często boimy się rozmawiać. Jego proteza bowiem nie służy wcale polepszeniu jakości życia. Elektroniczne oko nie ma na celu przywrócenia wzroku. Wbudowana weń kamera jest częścią artystycznego projektu, podczas którego powstaje film kręcony z wyjątkowej perspektywy.</p>
<p>Rob korzystając z kamery w sztucznej gałce ocznej może zrobić zdjęcie  <strong><a title="fototapety" href="http://demur.pl/fototapety">fototapety</a></strong>, nagrać mecz Manchesteru United, albo… zwyczajnie przestraszyć rabusia „mrugając” do niego czerwoną diodą. Nie to jest jednak kontrowersyjne, ale sam fakt połączenia elektroniki z ludzkim organizmem w celu innym niż leczniczy.</p>
<p>Kto wie zatem, jak będzie wyglądać przyszłość fotografii? Być może dobrze znane nam wszystkim aparaty odejdą do lamusa. Ich miejsce zajmą soczewki kontaktowe z kamerami, albo wręcz bioniczne protezy oczu – tak, jak to się dzieje w przypadku Roba Spence’a. Być może tracąc wzrok nie będziemy musieli zakładać okularów – wystarczy aktualizacja oprogramowania. Łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym podczas wycieczki widząc ładny pejzaż wydajemy myślą polecenie oku, a już po chwili<strong> </strong><strong>fototapeta 3d</strong><strong> </strong>ląduję na ścianie naszej sypialni, na drugim końcu świata..</p>
<p>Fotografia – podobnie jak elektronika – daje futurologom olbrzymie pole do popisu. Pytanie tylko – czy powinniśmy się z tego powodu cieszyć, czy raczej bać?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/74/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bondem być</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/71</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/71#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:07:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[WSPÓŁCZESNA FOTOGRAFIA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy firma Kodak wprowadzała na rynek swoją pierwszą cyfrową lustrzankę – prawie nikt nie przypuszczał, że rozwój technologiczny spowoduje tak szerokie upowszechnienie cyfrowych aparatów fotograficznych. Tym bardziej nie można było się spodziewać, że to samo przyczyni się do… powolnej śmierci lustrzanek w ogóle! Jakość stosowanych współcześnie wyświetlaczy opartych o ciekłe kryształy lub diody elektroluminescencyjne, jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy firma Kodak wprowadzała na rynek swoją pierwszą cyfrową lustrzankę – prawie nikt nie przypuszczał, że rozwój technologiczny spowoduje tak szerokie upowszechnienie cyfrowych aparatów fotograficznych. Tym bardziej nie można było się spodziewać, że to samo przyczyni się do… powolnej śmierci lustrzanek w ogóle!</p>
<p><span id="more-71"></span></p>
<p>Jakość stosowanych współcześnie wyświetlaczy opartych o ciekłe kryształy lub diody elektroluminescencyjne, jest tak wysoka, że – w połączeniu z wysoką wydajnością procesorów – eliminuje po prostu potrzebę stosowania czysto mechanicznych rozwiązań. A lustro w lustrzance wciąż do takich właśnie należy.</p>
<p>Te same powody sprawiają, że możliwa jest coraz większa miniaturyzacja aparatów. Jeszcze nie tak dawno <a href="http://www.helmut.czest.pl/?q=2-4"><strong>f</strong><strong>otograf</strong></a> projektujący <strong><a title="modne fototapety" href="http://demur.pl/fototapety">modne fototapety</a></strong> ze zdjęcia, musiał dysponować odpowiednim sprzętem do zrealizowania sesji zdjęciowej: począwszy od atelier, poprzez specjalne oświetlenie, na profesjonalnej lustrzance skończywszy. Dziś to samo można osiągnąć przy pomocy… dobrego telefonu komórkowego!</p>
<p>Rozdzielczość 8 czy 12 megapikseli i obiektyw marki Carl Zeiss – nie jest w nowoczesnych „komórkach” niczym niezwykłym. Współczesny fotograf ma w zasięgu ręki tak bogaty zestaw narzędzi, o jakim jego dziadek – a nawet ojciec – nie mogli jeszcze nawet marzyć.</p>
<p>Zalety postępującego rozwoju elektroniki i informatyki można dziś wykorzystać jednak nie tylko w profesjonalnej fotografii, ale także w zupełnie innych dziedzinach. Miniaturyzacja powoduje, że aparaty fotograficzne wbudowywane są w telefony komórkowe, zegarki, długopisy, a nawet zwyczajne okulary! Zostać Jamesem Bondem jest dziś naprawdę łatwo. To, czy ktoś ma predyspozycje wystarczające do uprawiania zawodu Szpiega Jego Królewskiej Mości – to już sprawa mniej istotna.</p>
<p>Współczesne aparaty fotograficzne to coś więcej, niż tylko narzędzia, dzięki którym można wykonać artystyczny akt, pełen emocjonalnego napięcia portret, czy <strong>fototapety do salonu</strong>… To także coś więcej, niż podstawowe narzędzia szpiegów, tajnych agentów i prywatnych detektywów.</p>
<p>Dzięki osiągnięciom, których historia sięga co najmniej czasów starożytnej Grecji – możliwe jest dziś leczenie nieuleczalnych niegdyś chorób, ratowanie ludzkiego życia i poznawanie wszechświata. Ani Arystoteles, ani Daguerre, ani nawet współczesny nam George Eastman – nie byli prawdopodobnie w stanie wyobrazić sobie, jak wspaniałe możliwości otworzy przed ludzkością umiejętność okiełznania światła… Chyba tylko jeden Leonardo da Vinci mógł o tym marzyć. Ale to przecież on ponad pięć wieków temu wymyślił rzeczy, których wciąż jeszcze nie potrafimy zrozumieć</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/71/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszyscy mają „cyfrówki”, mam i ja…</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/69</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/69#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 14:07:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[WSPÓŁCZESNA FOTOGRAFIA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=69</guid>
		<description><![CDATA[Gdyby Luis Daguerre dożył XXI wieku – byłby z pewnością w siódmym niebie. On – który miał obsesję na punkcie utrwalenia obrazu tworzonego za pomocą „camera obscura” – nie posiadałby się z radości, widząc, że jego wynalazek trafił do tak powszechnego użytku. Dzięki technice cyfrowej aparaty fotograficzne są dziś małe, wygodne w użytkowaniu i całkowicie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby Luis Daguerre dożył XXI wieku – byłby z pewnością w siódmym niebie. On – który miał obsesję na punkcie utrwalenia obrazu tworzonego za pomocą „camera obscura” – nie posiadałby się z radości, widząc, że jego wynalazek trafił do tak powszechnego użytku. Dzięki technice cyfrowej aparaty fotograficzne są dziś małe, wygodne w użytkowaniu i całkowicie uniwersalne.</p>
<p><span id="more-69"></span></p>
<p>Co więcej – posiadanie aparatu nie jest już zarezerwowane dla mistrzów fotografii pokroju <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/?q=2-4">Helmuta Newtona</a></strong>. Współczesny fotograf, to… każdy z nas. Aby stać posiadaczem aparatu, wystarczy wejść chociażby do salonu telefonii komórkowej. „Cyfrówka” stała się całkowicie standardowym wyposażeniem telefonu, podobnie, jak przenośnych komputerów, a nawet… nowoczesnych zegarków. I nie ma znaczenia, czy wykorzystamy je do zrobienia<strong> fototapety ze zdjęcia,</strong> czy artystycznego portretu zamyślonego przyjaciela – technika i technologia powoli przestają się liczyć. Na pierwszy plan wysuwa się znów to, co przecież w fotografii najważniejsze – czyli tak zwane „dobre oko”.</p>
<p>Wracając jednak do spraw tematyki stricte technicznej – warto zwrócić uwagę, że „cyfra cyfrze nierówna”. Aparaty cyfrowe nie wszystkie są takie same i – co za tym idzie – nie każdy nadaje się do wszystkiego.</p>
<p>Najbardziej chyba znanym i popularnym rodzajem aparatu cyfrowego jest popularny „kompakt”. Jest to konstrukcja prosta i najczęściej całkowicie zautomatyzowana. Aparat taki nie wymaga od użytkownika właściwie żadnej wiedzy teoretycznej z dziedziny fotografii, ale też skłania do „pstrykania wszystkiego, co popadnie”. <strong>Fototapety</strong> zwykle nie powstają przy jego pomocy. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie w przygotowaniu z wykonanych nimi zdjęć – <strong>fototapety dla dzieci</strong> ze zdjęciem z wakacji.</p>
<p>Drugim powszechnie znanym typem „cyfrówki” jest lustrzanka cyfrowa, określana również czasem anglojęzycznym skrótem DSLR, czyli Digital Single Lens Reflex. Najprościej mówiąc – jest to pełny odpowiednik profesjonalnej lustrzanki, w którym błonę światłoczułą zastąpiła wspomagana specjalizowanymi procesorami matryca elektroniczna. Aparaty te wyposażone są zwykle we wszystkie funkcje swoich bardziej „klasycznych” braci i używają ich zawodowi fotografowie.</p>
<p>Pomiędzy tymi dwoma rodzajami plasuje się jeszcze jeden. Mowa o urządzeniu typu „bridge”. Bardzo często aparat taki mylony jest z prawdziwą lustrzanką – głównie za sprawą wyglądu, ale nie tylko. „Bridge” zazwyczaj posiadają większość cech cyfrowej lustrzanki, poza jednym istotnym elementem – a mianowicie… lustrem. W aparatach tego rodzaju obraz z obiektywu rzutowany jest bezpośrednio na matrycę, a w wizjerze umieszczony jest specjalny elektroniczny wyświetlacz przekazujący obraz z matrycy.  Aparaty „bridge” są przeważnie znacznie tańsze od profesjonalnych lustrzanek cyfrowych, a jednocześnie pozwalają osiągnąć o wiele lepsze efekty, niż typowe „kompakty”. Nadają się doskonale zarówno dla zaawansowanego fotoamatora, jak i młodej pary, która właśnie zamierza wykonać kilka zdjęć z przeznaczeniem na <a title="fototapety do sypialni" href="http://demur.pl/fototapety/do-sypialni"><strong>fototapety do sypialn</strong><strong>i</strong></a>…</p>
<p>Jak widać więc – myśląc o zakupie nowego aparatu cyfrowego, stajemy przed całkiem poważnym dylematem. Warto zatem dobrze się zastanowić nad tym, do czego będzie wykorzystywany sprzęt. Możliwości finansowe również nie pozostają bez znacznia. Na szczęście jednak fotografia – niezależnie od posiadanego aparatu – potrafi przysporzyć wiele radości. A Luis Daguerre z pewnością byłby szczęśliwy mając do dyspozycji możliwości, które dziś ma prawie każdy z nas…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/69/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To co widzisz, to co masz</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/63</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/63#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 13:18:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[WSPÓŁCZESNA FOTOGRAFIA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=63</guid>
		<description><![CDATA[Sceptycy twierdzą, że od czasu wprowadzenia przez Georga Eastmana  do masowej produkcji suchej kliszy fotograficznej – w historii fotografii właściwie nic godnego uwagi się nie działo. Jest w tym odrobina prawdy, bowiem do momentu wyprodukowania pierwszego cyfrowego aparatu fotograficznego – rzeczywiście nie nastąpiły w tej dziedzinie żadne wydarzenia, które dałoby się określić mianem przełomowych. Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sceptycy twierdzą, że od czasu wprowadzenia przez Georga Eastmana  do masowej produkcji suchej kliszy fotograficznej – w historii fotografii właściwie nic godnego uwagi się nie działo. Jest w tym odrobina prawdy, bowiem do momentu wyprodukowania pierwszego cyfrowego aparatu fotograficznego – rzeczywiście nie nastąpiły w tej dziedzinie żadne wydarzenia, które dałoby się określić mianem przełomowych. Nie jest to jednak prawda całkowita…</p>
<p><span id="more-63"></span></p>
<p>Pisząc o historii fotografii nie sposób jest pominąć historię lustrzanki. Historię, która – przynajmniej w pewnym sensie – jest… znacznie starsza! Już w XVIII wieku wykorzystywano pierwsze lustrzane aparaty, które w rzeczywistości stały się pierwowzorami aparatów, które dziś wszyscy znamy. „Camera obscura” była wówczas wynalazkiem powszechnie wykorzystywanym między innymi przez architektów i malarzy. Wtedy też bliżej nieznany artysta wpadł na pomysł wbudowania w kamerę otworkową ułożonego skośnie lustra, dzięki któremu tworzony wewnątrz obraz mógł być rzutowany na poziomie położoną taflę szklaną lub inny półprzeźroczysty materiał (tzw. matówkę). Dzięki temu, można było na przykład położyć na urządzeniu kartę papieru i z łatwością przerysować widoczny pod spodem obraz!</p>
<p>Już w 1861 roku – a więc niedługo po wynalezieniu fotografii – Tomas Sutton wykorzystał osiemnastowieczny pomysł do skonstruowania pierwszego lustrzanego aparatu fotograficznego. Inaczej niż w przypadku popularnych kamer otworkowych – w tym urządzeniu fotograf mógł przez cały czas swobodnie oglądać obraz na poziomo ułożonej matówce, zaś przed przystąpieniem do naświetlania kliszy wystarczyło tylko złożyć lustro za pomocą specjalnej dźwigienki.</p>
<p>Samo zastosowane przez Suttona rozwiązanie było może wygodne, ale nie stanowiło remedium na wiele innych problemów. Znaczne zwiększenie jakości materiałów światłoczułych i coraz lepsze obiektywy doprowadziły do skonstruowania migawki, która odsłaniała powierzchnie kliszy na ułamki sekundy. Z drugiej strony – obraz oglądany na „suttonowskiej” matówce, był niewyraźny i jednak nie odpowiadał dokładnie rzeczywistości. Wprowadzenie specjalnego wizjera przez który <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/?q=3-6">fotograf</a></strong> mógł „podglądać” to, co widzi obiektyw aparatu – również nie było rozwiązaniem idealnym, ponieważ oba obrazy nie były całkowicie tożsame.</p>
<p>Częściowo udało się pokonać trudności dopiero w 1929 roku, kiedy firma Rolleiflex wprowadziła do produkcji pierwszą lustrzankę dwuobiektywową. Jeden z obiektywów za pośrednictwem pochylonego lustra przekazywał obraz na poziomą matówkę, drugi natomiast – służył wyłącznie do rzutowania go na materiał światłoczuły. Oba zestawy soczewek były ze sobą precyzyjnie zsynchronizowane.</p>
<p>Rzesze fotoamatorów pokochały nowy aparat. W Stanach Zjednoczonych stawały się coraz bardziej <strong><a href="http://demur.pl/fototapety">modne foto tapety</a></strong>, a lustrzanki pozwalały z łatwością uchwycić ulotne obrazy nawet osobom o mniej artystycznym „zacięciu”. Współcześni fotografowie profesjonalni również pokochali rozwiązanie Rolleiflex’a, bowiem dzięki niemu mogli wreszcie zachować pełną kontrolę nad kompozycją kadru.</p>
<p>Nie ma jednak tego dobrego, czego by nie można ulepszyć. W 1949 roku Contax wprowadził na rynek swój model lustrzanki, oznaczony symbolem S. Posiadała tylko jeden obiektyw, a – podnoszone automatycznie na czas naświetlania – lustro rzutowało obraz poprzez specjalny pryzmat pentagonalny prosto przed oko użytkownika. Dodajmy, że był to obraz precyzyjny i niemal w pełni odpowiadający rzeczywistości – fotograf mógł wreszcie zobaczyć dokładnie to, co za chwilę miało trafić na światłoczułą błonę. Prawdziwie „What You See Is What You Get”, czyli „To co widzisz, to co masz”…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/63/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Money, money, money…</title>
		<link>http://www.efotoart.pl/archives/60</link>
		<comments>http://www.efotoart.pl/archives/60#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 13:15:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[WSPÓŁCZESNA FOTOGRAFIA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.efotoart.pl/?p=60</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli kogoś można nazwać „dzieckiem złotej ery fotografii” – to bez najmniejszych wątpliwości miano to należy się dżentelmenowi o dźwięcznym nazwisku Eastman. George Eastman przyszedł na świat w 1854 roku w amerykańskim mieście Waterville. Niestety, nie pochodził z bogatej rodziny i dlatego już w wieku 14 lat musiał rzucić szkołę, aby zatrudnić się jako goniec [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli kogoś można nazwać „dzieckiem złotej ery fotografii” – to bez najmniejszych wątpliwości miano to należy się dżentelmenowi o dźwięcznym nazwisku Eastman. George Eastman przyszedł na świat w 1854 roku w amerykańskim mieście Waterville. Niestety, nie pochodził z bogatej rodziny i dlatego już w wieku 14 lat musiał rzucić szkołę, aby zatrudnić się jako goniec w towarzystwie ubezpieczeniowym. Nędzne 3 dolary tygodniowo, które wówczas zarabiał, nawet w 1868 roku nie wystarczyły do wyżywienia rodziny. Dlatego więc młody Eastman jednocześnie dokształcał się na wieczorowych kursach handlowych.</p>
<p><span id="more-60"></span></p>
<p>Jak się okazało – George Eastman talent do handlu miał nieprzeciętny. W 1880 roku został zatrudniony w fotograficznej branży, a już rok później udało mu się założyć własną firmę: Eastman Dry Plate Company. Jak sama nazwa wskazuje – przedsiębiorstwo miało zajmować się produkcją wprowadzonej niedawno do obiegu „suchej” kliszy filmowej. Kliszy oczywiście szklanej.</p>
<p>Problem w tym, że ówczesne kamery wykorzystujące właśnie ten rodzaj elementu światłoczułego, były bardzo ciężkie, a sama szklana płytka światłoczuła – nieporęczna i po prostu krucha. Eastman natomiast wietrzył prawdziwy interes w rozpowszechnieniu fotografii na szeroką skalę poprzez wprowadzenie jej pod przysłowiowe strzechy. Wprawdzie pojęcie <strong>fototapety</strong> jeszcze nie funkcjonowało, ale to właśnie dzięki poczynaniom Eastmana przeciętny John Smith mógł powiesić sobie na ścianie na przykład pamiątkowe zdjęcia z weekendowej wycieczki.</p>
<p>Wbrew obiegowej opinii jednak, to nie dynamiczny przedsiębiorca dokonał przeniesienia emulsji światłoczułej ze szklanej płyty na zwijaną celuloidową taśmę. Udało się to niejakiemu Hannibalowi Goodwinowi, który opatentował swój wynalazek w 1887 roku. George Eastman natomiast dwa lata później wdrożył rozwiązanie opracowane przez Goodwina do masowej produkcji. Jednocześnie rozpoczął intensywny lobbing oraz fanatyczną wręcz reklamę nowego produktu. Jako się rzekło – wprawdzie mistrzem fotografii jak <strong><a href="http://www.helmut.czest.pl/?q=8">Helmut Newton</a></strong> nie był, ale zmysł przedsiębiorczości amerykański biznesmen miał nieprzeciętny. Nic więc dziwnego, że udało mu się osiągnąć sukces. Eastman rzeczywiście dokonał tego, o czym inni jedynie marzyli: wprowadził fotografię „pod strzechy”.</p>
<p>Od samego początku, niekwestionowaną przewagą Eastmana nad konkurentami był wyjątkowy talent marketingowy. To jemu właśnie zawdzięczamy fakt, że przez pewien czas słowo „Kodak” – będące przecież „tylko” nazwą marką aparatów – stało się synonimem fotografowania. Wypromowanie Kodaka pod hasłem „You Press the Buton, We do the Rest” – do dziś uznawane jest za przykład jednej z najdoskonalszych kampanii marketingowych w dziejach reklamy!</p>
<p>Być może gdyby nie Eastman – historia fotografii potoczyłaby się zupełnie inaczej. Profesjonalni fotoreporterzy do dziś dźwigaliby ze sobą przenośne laboratoria, a „typowy Kowalski” za <strong><a title="fototapety do salonu" href="http://demur.pl/fototapety/do-salonu">fototapety do salonu</a></strong> – musiałby płacić równowartość małego mieszkania…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.efotoart.pl/archives/60/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

