Z wizytą w jaskini lwa

A kiedy dzieci pójdą spać – oczywiście pod czujnym okiem trójwymiarowego Psa Pluto, obserwującego spokojne drzemanie maluchów z połaci fototapety 3d – wypadałoby zajrzeć do najprawdziwszej w świecie jaskini lwa!  O tym, co naukowcy twierdzą o pożyciu prehistorycznych jaskiniowców – można by napisać… bardzo niewiele. Bo samo pożycie nie było ponoć zbyt „skomplikowane”. Co nie znaczy wcale, ze szeroko rozumianej dzikości – nie można przenieść do współczesnej sypialni!

Według designerskich stereotypów – sypialnia powinna być przestrzenna, oszczędnie umeblowana, bardzo higieniczna, jasna… wręcz – ascetyczna! Jeśli tak wyglądają sypialnie owych stereotypowych designerów to znaczy, że zatrzymali się na pewnym etapie ewolucji i w ich prywatnych, sypialnianych przestrzeniach – dzieje się tyle, ile działo w pożyciu jaskiniowców. Jednym słowem – niewiele!

Ci, dla których prywatna sypialnia nie jest jedynie miejscem spoczynku, ale najprawdziwszą w świecie jaskinią lwa – powinni zainwestować w fototapety do sypialni! Ale nie pierwsze z brzegu, tylko dzikie, kultowe, bardzo gorące i wyzwalające pierwotne instynkty. Ot, choćby fototapety do sypialni ze zwierzęcymi nadrukami, które przypominają charakterystyczne odzienia naszych prehistorycznych protoplastów. Owszem, wszelkiej maści tygrysie cętki, gepardzie plamy czy paski inspirowane „szatą graficzną” zebry, uznawane są powszechnie za kicz. Ale kicz to przecież sztuka szczęścia – także sypialnianego. A poza tym – co kogo obchodzi, co kto ma w sypialni?

Kolejną, doskonałą propozycją tapety do sypialni jest inspirowane ewolucją sztuki fotografii  zdjęcie jednego z mistrzów obiektywu. Doskonale w sypialnianych warunkach sprawdzają się kontrowersyjne, obrazoburcze, przełomowe i łamiące konwenanse akty i portrety Helmuta Newtona, przedstawiające posągowe modelki w dwuznacznych pozach. Nie jest to bynajmniej tania pornografia, ale kawał historii i sztuka przez „S” tak duże, jak to tylko możliwe.

Niezależnie od tego, w jakim stylu urządzona jest sypialnia – warto zainwestować w ładną, relaksującą i pobudzającą (to, co w sypialni pobudzić trzeba) fototapetę. Sypialniane fototapety to ostatni krzyk mody. Krzyk pierwotny, bo garściami czerpiący z historii fotografii. Nie tylko tej współczesnej, utożsamianej z cyfrówkami, sesjami mody i artystycznymi portretami. Chodzi raczej o „fotografię” prehistoryczną i takie też „fototapety”, czyli malunki, które ozdabiały ściany prehistorycznych jaskiń, wyrażając pragnienia, marzenia i charakter ówczesnych mieszkańców grot.

 

 

Add a Comment Trackback

Add a Comment